Endemit.pl

Witryna Nauk o Ziemi

Jeśli podoba Ci się Endemit.pl,

wesprzyj nas i przekaż darowiznę.

Znalezione obrazy dla zapytania paypal darowizna

 

 

Burze w okresie zimowym, to zjawisko rzadkie, ale zdarzające się każdego roku i są związane głębokim układem niżowym wraz z aktywnym frontem chłodnym lub efektem jeziora. Burze, które wystąpiły 20 i 21 stycznia były związane z drugim przypadkiem wyżej wymienionym.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Źródło: BLITZORTUNG.ORG

Efekt jeziora występuje wtedy, gdy nad ciepłą powierzchnie jeziora lub morza napływa znacznie chłodniejsza masa powietrza arktycznego. Często, aby takie zjawisko wystąpiło nie wystarcza sama adwekcja chłodnego powietrza. Niezbędny jest odpowiedni uskok kierunkowy wiatru, czyli zmiany kierunku wiatru z wysokością. W przypadku efektu jeziora zmienność wiatru z wysokością nie może przekraczać 60° od powierzchni ziemi do wysokości 700 hPa i 30° do wysokości 850 hPa. Dodatkowo prędkość wiatru w przyziemnej warstwie troposfery nie powinna przekraczać 80 km/h. Jego wysoka prędkość powoduje zmniejszenie akumulacji pary wodnej i niemożność odparowania wystarczającej ilości wilgoci. Ważny jest też czynnik orograficzny polegający na tym, iż powietrze zbliżające się do brzegu napotyka przeszkodę, która wymusza ruch pionowy, a tarcie zwiększa ruch turbulentny powietrza. Napływ arktycznej masy  musi być obecny powyżej 700 hPa w celu wytworzenia odpowiednio dużego pionowego gradientu temperatury, umożliwiającego wystąpienia konwekcji.

 

Sondowania atmosfery z Łeby pokazują, że wszystkie wyżej wymienione wartości czynników były korzystnie dla rozwoju burz śnieżnych 20 i 21 stycznia. W dolnym kilometrze występował stromy gradient temperatury wynoszący około 9°C. W warstwie 0 – 4 km gradient temperatury również był stromy i wyniósł blisko 8°C. Kierunek wiatru wraz z wysokością do 700 hPa nie zmieniał się znacznie.

Do wyrażenia niestabilności troposfery powszechnie używa się wskaźnika CAPE (Convective avaliable potential energy J/kg). Wskaźnik ten na sondażach aerologicznych widoczny jest jako powierzchnia między krzywą temperatury cząsteczki znajdującej się po prawej stronie, a krzywą temperatury otoczenia po lewej stronie. Oryginalny Radiosondaż z Łeby pokazywał marginalne wartości CAPE (SBCAPE), ale należy zauważyć, że na morzu, gdzie tworzyły się struktury konwekcyjne warunki były bardziej korzystne. Stąd zmodyfikowałem radiosondaż zmieniając temperaturę przy powierzchni z około 0°C na 3°C, czyli temperaturę powierzchni wody wraz z zmianą punktu rosy przy powierzchni na około 2,5°C, czyli w pobliżu stanu nasycenia powietrza parą wodną. Zakładając, że nad morzem panował podobny gradient temperatury powietrza, uzyskujemy całkiem sporą wartość CAPE, która przekracza 500 J/kg, a więc wartość wystarczającą do rozwoju burz. Przecięcie się krzywej temperatury cząsteczki z krzywą temperatury otoczenia pokazuje nam zasięg pionowy wierzchołków chmur. W tym przypadku było to około 5000 m. Zdjęcia satelitarne potwierdzają, że wysokość wierzchołków chmur dochodziła do 4 – 5 km.

Źródło: CHMI.CZ

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Logowanie

 
     
Przypomnieć login?   Zarejestruj się